Blef
"Takie asy jak ja mają problem"
Ten Typ Mes
Powiedziałem, że wyjdę i nie dotrzymałem słowa. Nie pierwszy raz i nie ostatni. Utknąłem tutaj na długo. Długo. To strasznie względne.
Jak ten cały czas. Przemijanie, uciekanie, niedobieganie.
Nie potrafię jej powiedzieć o swojej decyzji, więc udaję, że już jestem wolny. Stoję na ganku, oddycham zapachem ściętego zboża i uśmiecham się do wschodu słońca, które tak razi. Wszystko dla niej, dla nich, dla innych.
Dzwonię codziennie. Rozmawiamy. Mówię tak przekonująco. Oni wierzą. Jak w Jezusa i jego Matkę. Jak w życie wieczne. Jak w lek na raka.
Wciskając czerwoną słuchawkę zasuwam firany, przekręcam klucz i uciekam przed zasięgiem. Ich pierdolonej dobrej wiary.
Mam koc, materac, ołówek, stary zeszyt i talię kart. Wszystko czego potrzeba, żeby oderwać się od tego co ważne.
Wieczory zaczynam od pasjansa i partyjki pokera z samym sobą. Dobrze blefuję. Wchodzą all in i zgarniam całą pulę.
Krupier łypie na mnie spod byka, myśli, że chowam coś w rękawie. Chowam. To desperacja, dzięki której nie wybieram półśrodków.
Co roku przeprowadzam się coraz wyżej. Parapet, co dwanaście miesięcy staje się bardziej złowieszczy. Jeszcze jakiś czas temu mogłem się na nim kołysać prawie wypadając na przechodniów. Marzyłem, że przeniosą mnie na barana, jak tato kiedy wchodziliśmy na Śnieżkę.
Dzisiaj pochowam dziecięcą nadzieję, wraz otrzymaniem przydziału na dziesiąte piętro. Posłaniec zjawi się w południe. Dżentelmeńska pora.
Wsunie pod drzwiami magnetyczną kartę z waletem karo, żebym nie musiał stresować się jego widokiem.
Kiedy się tutaj wprowadzałem, myślałem, że to taki normalny studencki wynajem. Inni powychodzili, a ja nie mogłem się rozstać.
Zapuściłem korzenie, chłonę. Żeby mnie wykopać musieliby przeorać pół miasta. Gorzej byłoby ze znalezieniem nowej ziemi.
Przyzwyczaiłem się do ugoru. Nie zniósłbym dnia na Żuławach. Najlepiej trzymam się w donicy, wypełnionej żwirem.
Takie asy jak ja mają problem. Mają też ołówek kartkę i talię kart.
Komentarze (12)
-
- . .
- 22 stycznia 2012, 15:15:29
Świetne.
-
- Tomek .
- 22 stycznia 2012, 16:25:22
Ciekawa proza poetycka.
-
- Krzysztof Brągiel
- 22 stycznia 2012, 16:58:52
Dzięks,
a tutaj kawałek, z cytatem:
http://www.youtube.com/watch?v=e_mpL5_7pGU
Gorąco polecam, utwór jest mega:) -
- Tomek .
- 22 stycznia 2012, 17:25:50
Spoko muzka. Flow i barwa głosu Mesa trochę jak u... Meza:). Co nie? Choć level i skillsy u Mesa - wiadomix - bez porównania lepsze niż u Meza. Cymes. Fajny też sampling w tym numerze.
A swoją drogą, szczególnie zapamiętałem Mesa z dissu z Maseyem. Chyba wygranym przez Mesa. Tak myślę.
Dzięki Krzychu za przypominkę:) -
- Krzysztof Brągiel
- 22 stycznia 2012, 17:39:13
Gdyby pan Piotr to czytał, chyba byłby zniesmaczony ( w sensie porównaniem do Meza ) :))
Hehe, spoko, polecam sssssieeeeeeę :)
-
- Tomek .
- 22 stycznia 2012, 17:52:43
Ja ostatnio katuję oldskulowców zza wielkiej wody;), a szczególnie Nasa - nawet tłumaczę sobie troszku w wolnych chwilach... "I am" - znasz tę płytkę? Jeśli nie, to polecam:)
-
- Krzysztof Brągiel
- 22 stycznia 2012, 20:46:30
Nas'em jarają się chłopaki od Mesa, ja średnio mam ochotę na zabawę w tłumaczenie, a bez zrozumienia tekstu nie lubię słuchać.
-
- Tomek .
- 23 stycznia 2012, 23:38:05
Krzychu, wiem, że to angol, ale obadaj to:
http://www.youtube.com/watch?v=56d4kZqu2Fg
Podobna klima do tej Twojej, co sądzisz?:) -
- Krzysztof Brągiel
- 24 stycznia 2012, 08:13:28
Kurde:) To jest patoligiczne, ale boję się kliknąć w ten link, bo ostatni plik na youtube, skasował mi połowę dziennej transmisji na moim bezprzewodowym necie:)
-
- Tomek .
- 24 stycznia 2012, 08:28:48
To na czym Ty jedziesz ?:) Jakiś chujowy transfer masz :/ Spoko ale jak bedziesz kiedy môgl, obadaj ;)
-
- Krzysztof Brągiel
- 24 stycznia 2012, 08:42:25
4gb z plusa mam na miecha:) to wg. moich szczegółowych szacunków po 133 MB dziennie:)
-
- Baśka Sęk
- 27 stycznia 2012, 00:40:03
Zawsze byłam pewna, że masz niesamowitą wrażliwość. Dla mnie, od poczatku, odkąd Cię poznałam, byłeś artsytą. Ten tekst mnie utwierdza w tym przekonaniu. Git majonez (kielecki oczywiście):)!